Planer – półroczny autorski Planner•Ka

with Brak komentarzy

Planer – miałam coś takiego od zawsze.

To były notesy książkowe, kalendarze książkowe, organizery na ringach, grube notesy, zeszyty, krótkie epizody z aplikacjami połączonymi z notesem.

Były kalendarzami, spisami zadań, notatnikami, dziennikami.

Ani jednego zatem nigdy nie wyrzuciłam, stoją wszystkie w bibliotece, jak książki, zajmują słuszny kawałek regału.

 

A jednak, żaden planer nie był do końca tym, czego potrzebowałam.

Przerabiałam je więc na swoje potrzeby.
Na dodatkowych, wklejanych kartkach umieszczałam potrzebne mi treści. Niektóre kartki dokładałam „luzem”, na innych stronach wpisywałam swoje notatki, kreśliłam własne tabele, harmonogramy.

 

Planer - Plannerka - szkice

Szkice arkuszy do Plannera•Ka

 

No właśnie – tabele, harmonogramy…

Te uwielbiałam robić od dziecka.

 

W szkole podstawowej stworzyłam sobie narzędzie do pilnowania prac domowych, też w notesie kalendarzowym.
Potem lubiłam pilnować tygodnia, bo jako studentka każdemu dniu tygodnia przyporządkowałam jakieś pozauczelniane zajęcie (do dziś pamiętam kino co czwartek, sama dla siebie! Muszę do tego wrócić!!!).
Kiedy miałam malutkie dzieci i byłam w zasadzie tylko z nimi – moje życie nie potrzebowało tygodniowej struktury, której z kolei BARDZO zapragnęłam, gdy oboje poszły do przedszkola.

A jeszcze później, wraz z rozwojem firmy i potrzebą wejścia na wyższy poziom – zaczęłam większy nacisk kłaść na plany bardziej strategiczne niż zlecenia i prace dzień po dniu.

 

I wtedy zaczęły się schody

Potrzebowałam miejsca na cele większe, na plany bardziej dalekosiężne – kwartału, miesiąca.
Potrzebowałam miejsca na bieżące podsumowania, refleksje, komentarze, uwagi, notatki.

A jakiś czas później w moim życiu pojawił się pomysł na Plannerkę i uformowanie, ucieleśnienie moich szkiców i arkuszy.

 

Planer Plannerka - habit tracker - CelownikCelownik („habit tracker”) w planerze Planner•Ka

 

Z metod, z zapisek, doświadczeń, rysunków, tabel – powstał cały system:

od • wyznaczenia celów, przez • narzędzia do rozpisania projektów na osi czasu i do śledzenia postępów,
po • plany kwartału, • miesiąca, • tygodnia i • dnia.

 

Niektóre arkusze funkcjonowały już w zasadzie, jako ręczne szkice, które bezwiednie rozrysowywałam w notesach.

 

Inne właśnie powstawały na bazie obserwacji moich działań, doświadczeń, prób i błędów. Procesów, które zadziałały skutecznie!
Myślę, że właśnie stąd bierze się ich wyjątkowość. Powstawały od źródła, od funkcji, od drogi,

Testowałam je, poprawiałam, doszlifowywałam dniami, tygodniami.

 

Cały układ, zawartość, system Plannera•ka – to właśnie system, z którym: wytyczyłam swój cel-marzenie i skutecznie je realizowałam, krok po kroku, w swoim tempie. To przewodnik, który prowadzi za rękę – od strategii – po działanie.

 

Plannerkowy planer

 

Planer

Na początku Plannerkowy system przyjął formę bloczków, z których można było wyrywać pojedyncze arkusze (np. bloczek Planu Tygodnia czy Planu Dnia).

 

Docelowo marzyłam jednak o jednym narzędziu – spajającym cały system.

 

Miał prowadzić od strategii po działanie.
Zatem zebrałam i złożyłam w nim karty:

  • Moje Cele
  • Celownik (do odnotowywania postępów)
  • Moje Projekty w ciągu 12 miesięcy
  • Działania projektowe i cykliczne w ciągu 6 miesięcy
  • Harmonogram Tygodnia (taki grafik, stały rozkład zajęć)
  • Mój Projekt (na etapy projektu i ich rozpisanie na linii czasu)
  • Plan półrocza
  • Plan kwartału
  • Plan miesiąca
  • Plan tygodnia
  • i Plan dnia.

Czując ogromną potrzebę i doceniając wagę refleksji, podsumowań – przeplotłam wszystkie większe okresy czasu (od półrocza po tydzień) dwustronnymi specyficznymi arkuszami na notatki z małymi checklistami.

Również na końcu wkomponowałam strony na notatki – bardziej swobodne, wspomniane wyżej „Meetery” – oraz „Startery” – umożliwiające rozpisanie (rozrysowanie!) burzy mózgów, map myśli, map problemów i pomysłów. Oba layouty zaopatrzone są w checklisty.

Przestrzeń na notatki w planerze jest bardzo ważna, bo staram się wszystkie ważniejsze zapiski (pomysły na produkty, pomysły na treści, notatki z webinarów) mieć w nim, razem z planami, w jednym miejscu.

 

Planer Plannerka - Plan tygodnia

Planner•Ka – Plan Tygodnia

 

Oprawa

Wiedziałam, że planer ma być wygodny do pisania.

 

Ma się rozkładać na płasko na dowolnej stronie. Grzbiet nie może pękać, a kartki wypadać.

 

Chciałam, żeby cały planer był trwały, trzymał formę, był opoką – więc decyzja o sztywnej, charakterystycznej starannej oprawie była jasna.

Do Planera dodaję dopełniające detale – bloczek kartek samoprzylepnych, zakładkę i arkusz małych naklejek. Wszystko składa się na system.

 

Planer - Plannerka - akcesoria

Planer i jego akcesoria – zakładka, arkusz naklejek, bloczek kartek samoprzylepnych (od grudnia 2019 r. zastąpiony notesem z dłuższą check-listą)

 

Funkcjonalność

W Plannerze•Ka cenię sobie to, że w każdej chwili mogę, planując, projektując – sięgnąć do planu bieżącego dnia, obecnego tygodnia, miesiąca.

 

Dlatego zdecydowałam, że tasiemki będą trzy, każda w innym kolorze, a jednak w kolorystyce spójnej z całością.

 

Planer jest półroczny, niedatowany, tak, żeby można go było zacząć w dowolnym momencie.
Dla jednych to początek roku kalendarzowego, dla innych – roku szkolnego.
A dla innych wtedy, kiedy następuje ich własny, prywatny przełom.

Chciałam, żeby nie był za duży, żeby był poręczny, ale nie za mały.
Zdecydowałam się na format A5, czyli – zeszytu szkolnego.

 

Planer Plannerka - wymiary

 

Z wykształcenia jestem projektantką produktu i grafiki, i myślę, że moje doświadczenia wsparły mnie w budowaniu tego ważnego produktu.
Od programu arkuszy, funkcjonalności systemu po funkcjonalność przedmiotu.

 

Staranny wysiłek włożony w każdy arkusz, całościowy projekt graficzny, ale i w dobór namacalnych detali, formy, materiałów.

 

 

Czy ta miłość do zapisywania, planowania to coś dziwacznego?

Czy jestem takim chodzącym zorganizowaniem, pamięcią?

Myślę, że potrzebuję narzędzia, bo właśnie nie jestem perfekcyjnie ogarnięta.

Nie wszystkie zadania pamiętam, dlatego wpisuję je w plany tygodnia, dnia.

Nie jestem ich w stanie nawet spamiętać po zrealizowaniu i siebie docenić – dlatego zapisuję ważniejsze rzeczy na arkuszach do podsumowań.

Mam dołki, zwątpienia, czy na pewno idę w dobrym kierunku, mam myśli o ucieczkach, dlatego systematycznie zaglądam do planów miesiąca, kwartału, roku.

W ferworze codziennych zadań zapominam, co sobie postanowiłam na początku roku, dlatego muszę mieć cele na rok na wyciągnięcie ręki.

Miewam tendencje do przeszacowywania swoich możliwości czasowych, dlatego potrzebuję tydzień rozpisać w Harmonogramie Tygodnia.

 

To nie wyraz fetyszyzmu. To przedłużenie moich możliwości, narzędzie, które mnie wzmacnia i wspiera.

 

Jak go zdobyć?

Wystarczy zajrzeć do Plannerkowego sklepu i go zamówić.

Niebawem dostępne będzie nowe, 3. wydanie, odświeżone!!

 

Gdzie jeszcze mogę o nim poczytać, obejrzeć go, dowiedzieć się więcej?

 

Jeśli chcesz zacząć z nim nowy rok,

zamów go w korzystnym pakiecie z kursem „Zaprojektuj Dobry Rok”, o którym mi mówiono, że to nie tylko swoisty po planerze przewodnik, ale również wiedza i zadania, które rozwijają potencjał pracy z tym wyjątkowym planerem.

 

Jeżeli chcesz ruszyć z nowym projektem i rozpisać go w planerze,

sprawdź czy ten kurs on-linie nie jest przypadkiem dla Ciebie 🙂
Możesz go niebawem też mieć w pakiecie z Plannerem•Ka.

 

Działa już Plannerkowa grupa na FB

nazywa się „Marzenie Plan Akcja” – link -> serdecznie Cię do niej zapraszam!

 

Pozdrawiam Cię serdecznie
i trzymam kciuki za Twoje Plany!

Aga.

 

Plannerka - zapis na newsletter